Nie przyjechał, bo miało padać.
A mógł przyjechać...
Trudno. Mam kawę - przeżyję.
Ja i Cenation napisałyśmy po wierszu.
W wierszyku miały się znajdować słowa: rower, las i czas.
Oceniajcie.
Cenation:
Jadę na rowerze przez las,
Ucieka mi czas.
Bo gonię psa na rowerze,
I szczerze wierzę,
Że starczy mi czasu,
Na przejechanie tego lasu.
I rower się nie zepsuje,
Bo inaczej zwariuje.
Enexaya:
Kiedy słońce Ci przyświeca,
Gdy są blisko przyjaciele,
Czas na rower wsiąść ,
I heja! Zwiedzić las i odkryć wiele,
Miejsc ciekawych, unikalnych,
Bardzo ładnych, niebanalnych.
Tylko rower przyjacielu,
Da Ci tyle możliwości,
By wypocząć wśród natury
I rozruszać swoje kości,
Reynevan, mama jest niepocieszona, że musiała spać dziś sama...
Twój wiersz jest cudowny. Podoba mi się :-)
OdpowiedzUsuńE tam, to było pisane na szybko, żeby zdążyć wysłać na konkurs. Może kiedyś dodam coś mojego, co lubię.
OdpowiedzUsuńOba wiersze są wspaniałe, moim skromnym, Rey'owskim zdaniem.
OdpowiedzUsuńPS. Mama jeszcze będzie miała okazję ;]
Fajne wiersze,
OdpowiedzUsuńczekam na następny wierszyk z serii "Twoja Twórczość" ;)