31 października 2011

Mam dość dyskryminacji.

Jesteście ograniczeni.
Jesteście tak ograniczeni, że nie potraficie wyjrzeć poza horyzont własnych upodobań.
Wszystko co jest inne jest złe, jest żałosne, generalnie jest nie do przyjęcia. Przez Twoje ograniczenie czuję się gorsza, czuję upokorzona przez to, że wyglądam inaczej niż ty i że słucham odmiennej muzyki. Jestem pokemonem, bo nie kręcą mnie glany, nie kręcą mnie czarne włosy, ani pentagramy. Nie obnoszę się swoimi upodobaniami. Nie muszę pokazywać wszystkim tak jak ty "Mam glany, czarne włosy i słucham metalu - jestem zajebisty. A ty pustaku, kim jesteś?"

Słucham reggae. Nie obnoszę się z tym. Nie noszę T-shirtów z Bobem, nie noszę trójkolorowych opasek, żeby pokazać, że mnie to pociąga. Nie jestem jedną z tych rozgarniętych trzynastolatek, które głoszą, że "Bednarek jest prawdziwą gwiazdą sceny reggae". Nie jestem jednym z tych nastolatków, którzy twierdzą, że skoro kilka razy się zjarali - są rastamanami.


Jak przekazuje nam Wojciech Turbiarz z Habakuk:
Rasta znaczy być wolnym,
Śmiać się, bawić kochać,
Szanować i ufać.
Widzieć skąd i dokąd,
Od czego i dlaczego
Poszukiwać, odkrywać, wędrować.
Nasze zasady to między innymi
- kochaj życie,
- żyj chwilą, nie przejmuj się przyszłością,
- bądź pacyfistą,
- szanuj ludzi,
- bądź pogodny, zarażaj pokojem i spokojem duszy i ciała,
- żyj w zgodzie z własnym sumieniem,
- bądź wiecznym optymistą.
- zwalczaj przemoc, i bądz tolerancyjny. 
Do bycia rasta trzeba dorosnąć. Nie wystarczy mieć kilku piosenek NDK, czy Ras Luty na bajeranckim telefonie, żeby nim być.

1 komentarz:

  1. Rasta znaczy być wolnym,
    Śmiać się, bawić kochać,
    Szanować i ufać.

    Positive :)

    OdpowiedzUsuń